Śmierć ojca burzy porządek małego świata jego bliskich. Z bólem każdy radzi sobie sam, zamykając się w klatce własnych emocji. Tylko Juan podświadomie szuka pomocy z zewnątrz i spotyka tych, którzy szukają jego. Prosty, momentami nawet zabawny, film o tym, że fizyczna ucieczka od siebie nie pomoże, bo najpierw trzeba poradzić sobie z wewnętrzną pustką. Najlepiej z pomocą tych, którzy jadą na tym samym wózku... Nie przepadam za dedykacjami, ale w przypadku tego filmu stanowiła b. ładną pointę.
marylou
napisał(a) o Nad jeziorem Tahoe
Śmierć ojca burzy porządek małego świata jego bliskich. Z bólem każdy radzi sobie sam, zamykając się w klatce własnych emocji. Tylko Juan podświadomie szuka pomocy z zewnątrz i spotyka tych, którzy szukają jego. Prosty, momentami nawet zabawny, film o tym, że fizyczna ucieczka od siebie nie pomoże, bo najpierw trzeba poradzić sobie z wewnętrzną pustką. Najlepiej z pomocą tych, którzy jadą na tym samym wózku...
Nie przepadam za dedykacjami, ale w przypadku tego filmu stanowiła b. ładną pointę.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook